Place zabaw – kiedy zaczniemy myśleć współcześnie?

Place zabaw – kiedy zaczniemy myśleć współcześnie?

Ja sam pamiętam jeszcze czasy, kiedy nasi rodzice mówili nam „latasz tylko po tym podwórku, do domu byś wrócił”. Denerwowało ich, że woleliśmy wraz z kolegami pakować się w najróżniejsze kłopoty niż siedzieć – i jak to mieli nadzieję nasi rodzice „czytać książki”.

Place zabaw to były moje ukochane miejsca w dzieciństwie

My wcale nie mieliśmy jednak w zdecydowanej większości ochoty na czytanie książek i inne szarady, które byli w stanie przygotować dla nas rodzice – zwyczajnie nas to nie obchodziło. Zdecydowanie woleliśmy uciekać z domu – chociażby jak ja – przez okno i bawić się z kolegami za pomocą patyków. Jasne, czasem zdarzało się, że potłukliśmy sobie kolana, wracaliśmy do domu z siniakami, odmrożeniem a ja raz wróciłem do domu nawet z rozciętym palcem. I wiecie? Nic, żyję i mam się dobrze.

Teraz jest inne pokolenie

Pokolenie naszych dzieci jest zupełnie inne, zdecydowanie można powiedzieć, że jest to ulubione pokolenie naszych rodziców. Nie mówię tu o tym, że każdy jako rodzic pilnuje ostro swoje dziecko, za to jako dziadek postanawia sobie odpocząć – to nie ma tutaj tak naprawdę nic do rzeczy. Chodzi przede wszystkim o to, że pokolenie naszych dzieci nie „rozrabia”. Nie rozbija sobie kolan, nie rozcina palców i nie ucieka nocą z domu. Zwyczajnie pokolenia naszych dzieci takie atrakcje nie interesują.
Mimo dobrej zmiany i niezawodnego programu 500 + jakoś tak mniej dzieci widać na ulicach, niż kiedyś, place zabaw są opustoszałe. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta – wszystkiemu „winien” – jeżeli tak można powiedzieć jest oczywiście komputer i swobodny dostęp do internetu, który jest bardziej atrakcyjny dla dzieci niż place zabaw.
Ja sam pamiętam jak cieszyłem się, kiedy instalowałem w domu internet. Wtedy jeszcze nie było można powiedzieć, że jest to internet tani, wręcz przeciwnie, kosztował krocie i można powiedzieć, że bardziej utrudniał, niż ułatwiał życie. Mimo wszystko dziś sytuacja wygląda zdecydowanie inaczej. Wszechobecne gry, również dla najmłodszych, dostęp do internetu niemalże darmowy i obecny w zasadzie w każdym domu. Spowodowało to, że najmłodsi od dziecka „wychowują się” za pomocą komputera. Czy będzie to opieka skuteczna? Dowiemy się tego zapewne za kilkadziesiąt lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *